Eko
0

2 sierpnia 2017

To się nazywa personalizacja!

„Woooow, skąd masz takie???” Pamiętasz to ze szkoły, podwórka, placu zabaw? Ten wystrzałowy zegarek, który można było dostać tylko za granicą, a Ty zrobiłeś sobie sam? Najmodniejszą spódnicę, szytą po nocach przez babcię? I ta duma, że ktoś docenia nasze dzieło.

Bobux

Teraz niemal wszystko jest na wyciągnięcie dłoni. Kwestią pozostają pieniądze, ale gdzie tu oryginalność?

Bobux

– Zobacz, co ja mam!
– E tam, też mam takie.

Bobux

Ale takich butów jeszcze nie było. Wygodnych, zdrowych i… tak bardzo osobistych.

Bobux

– Widziałeś kiedyś zieloną żyrafę i fioletową pandę na butach?
– Nie.
– A ja sobie takie sam zrobiłem.
– Woooow, skąd masz takie???

Bobux

Od Bobux. A jak radośnie się je tworzy. I jeszcze lepiej się w się w nich biega po łąkach, lasach czy mieście. Bo są po prostu nasze.

Bobux

Dla mniejszych szkrabów –  dopasowujące się do stopy sandałki. W butach, a jak na bosaka: bez stresu o szkło, ostre kamienie czy patyki.

Bobux

– Mamo, a mogę w nich spać? :)

Bobux