Eko
0

2 lutego 2014

Grasz w zielone? Albo białe?

Pani Ewa przez 40 lat pracowała w poznańskiej palarni kawy Astra. Tam pokochała precyzję, doświadczenie i to coś, co sprawia, że smak kawy zapamiętujemy jako wyjątkowy, otulający, nasz. O kawie (tym razem JEJ kawie) na pewno jeszcze napiszę, ale najpierw coś o mojej miłości.

Jestem herbacianym świrem, a w Cafe Mon Amour gwarancją jakości jest selekcja „by Ewa Jankowska”. Herbat też. Ta biała na górze – która wygląda jak zielona :) – to SILVER NEEDLE. Z Chin. Stamtąd pochodzi też ta poniżej: biała piwonia PAI-MU-TAN. Pycha.

Zgodnie z zasadą pierwsze parzenie – dla wroga, drugie – dla przyjaciół, trzecie – dla rodziny, to ostatnie jest najlepsze. Najbardziej wydobywa smak. I wszystkie jego skarby ukryte w zakamarkach.

Jest jeszcze jedna herbata, ulubiona mojej mamy, zielona jaśminowa JASMINE LONG ZHU. Też hit.

Życzę Wam trzeciego parzenia. Albo przynajmniej drugiego :)

Więcej na www.cafecreator.pl